jedne z moich ulubionych ciastek... łatwe, szybkie i przepyszne... prawie zawsze się udają...a nawet jak się nie udadzą, to można powiedzieć, że takie miały być :) ostatnio upiekłam sobie z jabłkami i rodzynkami...pyszota... jak dla mnie mają tylko jedną wadę: trzeba mieć specjalne foremki, żeby wyszły naprawdę muffinkowe muffinki; sama idea ciasta... łatwa nawet dla totalnych amatorów nie spotkała się z moją aprobatą, ale po wykonaniu pierwszej porcji... zmieniła swój stosunek o 180 stopni; teraz nawet jak mam tylko chwilę czasu to je piekę... bo są dobre i na drugie śniadanie i na przekąskę i do herbaty vel kawy... moje ulubione: z malinkami..ale świeżymi... więc o tej porze roku muszę obejść się ślinką;
właściwie jedną z największych zalet tych pyszności jest to, że mając przepis podstawowy można do nich dodać przeróżniaste dodatki; i tak ja np robię muffinki; z tego co mam w kuchni; choćby to były same rodzynki...uwierzcie też są "smakowe" jak by to mój brat powiedział; to jeszcze zamieszczam moją kulinarną motywację... a raczej kolejny cel... muffinki bananowe..już mi ślinka cieknie:)
Składniki na 12 muffin:
*125g masła
*160g cukru pudru
*1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (dałam aromat)
*3 dojrzałe banany
*4 łyżki kwaśnej śmietany
*2 jajka
*1 łyżeczka sody
*1 łyżeczka proszku do pieczenia
*300g mąki
*50g czekolady mlecznej posiekanej
dla totalnych amatorów w kuchni przydałby się jeszcze sposób przygotowania :P
OdpowiedzUsuńno to w telegraficznym skrócie: masło roztapiamy, łączymy z resztą mokrych składników;i z rozgniecionym bananem; osobno łączymy suche składniki, a potem razem łączymy; i pieczemy 25 min.
OdpowiedzUsuńmogą zostać grudki..nawet lepiej jak zostaną:)
OdpowiedzUsuń