na czym powinna polegać? czym właściwie jest? kto jest moim przyjacielem?
na żadne z tych pytań nie umiem odpowiedzieć, jedynie domysłami; poza ostatnim; na dziś odpowiedź jak dla mnie jest jasna i klarowna: Ona i On; dlaczego On? totalna abstrakcja.... Ona zaś nie wymaga dla mnie żadnych wyjaśnień...po prostu :)
najlepiej chyba o tym świadczy fakt, że bardzo brakowało mi samego jej głosu bo nie widziałam jej już tydzień i jeden dzień tak dokładnie;
chciałam bardzo po prostu z nią pogadać i zadzwoniłam, ot tak.
no i od razu mi się humor poprawił; balsam dla duszy i ciała; mój motywator do działania i cieszenia się z życia;
nie wiem skąd ona bierze tyle energii i radości życia w sobie; jest taka chłonna wiedzy i pełna optymizmu;
no właśnie najlepsze słowo jakie ją opisuje to motywacja; nie wiem jak to jest, ale jak jestem z Nią to wiem że wszystko jest możliwe; że nawet najgłupsze marzenia mogą się spełnić i co najlepsze że ja sama mogę te marzenia spełniać;
dziękuje za taką przyjaciółkę; mogę mieć tylko nadzieję, że zawsze będziemy mogły wzajemnie na siebie liczyć i zawsze będziemy pamiętać o tym co nas łączy :)
czwartek, 30 grudnia 2010
Gra anioła
właśnie skończyłam czytać... 600 stron i skończyły się nagle; niesamowite;
sama nie wiem jak mam o tej książce pisać; ale zakończenie nieziemskie;
największe rozczarowanie: dlaczego tak szybko się skończyła!!!
uwielbiam skiążki które mnie zaskakują a ta na pewno mnie zaskoczyła; pomieszanie rzeczywsitości z fantazją... totalnie genialne;
więcej dziś nie wymyśle; zacytuje jeszcze na koniec:
"uciekając tam, gdzie ani niebo ani piekło nas nie dosięgną".
sama nie wiem jak mam o tej książce pisać; ale zakończenie nieziemskie;
największe rozczarowanie: dlaczego tak szybko się skończyła!!!
uwielbiam skiążki które mnie zaskakują a ta na pewno mnie zaskoczyła; pomieszanie rzeczywsitości z fantazją... totalnie genialne;
więcej dziś nie wymyśle; zacytuje jeszcze na koniec:
"uciekając tam, gdzie ani niebo ani piekło nas nie dosięgną".
środa, 29 grudnia 2010
kolęda dla aniołka
usłyszałam i tak mi się spodobała że tekst zamieszczam coby nie zapomnieć:)
Chodził Anioł po świecie, od domu do domunie zapomniał wieści tej przekazać nikomu
hej Aniołku dobrze, że chodzić ci się chciało
kto by nam powiedział co w Betlejem się stało
Chodził Anioł po świecie, w bieluśkim kubraku
mówił królom by w górze poszukali znaku
hej Aniołku dobry Bóg, z nieba cię posyła
by ogłosić, że miłość wiecznie będzie żyła
Chodził Anioł po świecie, chodził za jezusem
śpiewał, na gitarze grał, jeździł białym busem
hej Aniołku miło cię widzieć na tej ziemi
źle ci tu nie będzie bo jesteś między swemi
Chodził Anioł po świecie, jeża miał przy boku
czasem było wesoło, czasem łezka w oku
hej Aniołku dobrze jak chodzi się parami
bo najgorsze w życiu jest, gdy jesteśmy sami
Chodził Anioł po świecie, zmęczył się co nieco
teraz inne anioły, do głoszenia lecą
hej Aniołku zostań tu, w domu miejsca wiele
a i w sercu miejsce jest dla ciebie aniele
Chodził Anioł po świecie, ogłaszał nowinę
że niebiosa dały nam Maleńką Dziecinę
hej Aniołku bo ja też mam dziś ogłoszenie
niechaj wszyscy wiedzą, że kocham cię szalenie
sałatka tortellini
ja jeszcze dodałam kukurydze
SAŁATKA TORTELLINI
tortellini z mięsem (paczuszka)
szynka drobiowa (ok 30dag) w kosteczke
ser (ok 20dag) w kosteczke
1 por (biała część wcześniej sparzona) poszatkować
3 jajka w kosteczke
majonez
sól, pieprz
znalazłam na necie, a że wczoraj zakupiłam do spróbowania owych pierożków to przepis na pewno się nie zmarnuje:D
SAŁATKA TORTELLINI
tortellini z mięsem (paczuszka)
szynka drobiowa (ok 30dag) w kosteczke
ser (ok 20dag) w kosteczke
1 por (biała część wcześniej sparzona) poszatkować
3 jajka w kosteczke
majonez
sól, pieprz
znalazłam na necie, a że wczoraj zakupiłam do spróbowania owych pierożków to przepis na pewno się nie zmarnuje:D
wtorek, 28 grudnia 2010
:D
no i wiedziałam, że jak się nad sobą troszkę poużalam to się wszystko odkręci :) wczoraj cisza w eterze została przerwana; od razu mi lepiej; ale choroba nie przeszła, dalej mnie męczy;
bardzo fajnie się gadało; ja chyba się za bardzo wczuwam w tą całą znajomość, na pewno mi to kiedyś wyjdzie bokiem...co ja gadam już mi wychodzi; za bardzo się angażuje-jak zwykle zresztą :D a później jest płacz(dosłownie) i zdołowanie...
dziwne jest to wszystko, taka huśtawka nastroju uzależniona od jednego człowieka.... ech, wracam lepiej do moich książek.
bardzo fajnie się gadało; ja chyba się za bardzo wczuwam w tą całą znajomość, na pewno mi to kiedyś wyjdzie bokiem...co ja gadam już mi wychodzi; za bardzo się angażuje-jak zwykle zresztą :D a później jest płacz(dosłownie) i zdołowanie...
dziwne jest to wszystko, taka huśtawka nastroju uzależniona od jednego człowieka.... ech, wracam lepiej do moich książek.
poniedziałek, 27 grudnia 2010
życie
jak zwykle mam problem z sobą, w temacie uzależnienia od innych ludzi; dlaczego ja nie pozwalam sobie na zwykłe cieszenie się przyjaźnią innych tylko wymyślam sobie problemy! jak tylko coś jest nie tak, jak było to od razu stwierdzam, że to na pewno moja wina i na pewno ja coś zawaliłam; wystarczy że z kimś nie rozmawiam dłużej albo coś ktoś powie, albo coś zrobi; to już napędzam machinę myślenia co też mogłam zrobić źle; dziś wymyśliłam sobie, że ludzie mnie nie lubią bo moja melancholia nielubienie siebie i samokrytyka sprawiają, że nie da się ze mną gadać; jak tylko kogoś polubię tak szlag trafia moją pewność siebie; to jest wszystko przez tą zakichaną samoanalizę; dokładne studiowanie każdego słowa, gestu, sytuacji; wyciąganie "wniosków", które przeważnie dotyczą tego iż jestem beznadziejna; a co jeszcze gorsze, w ogóle nie potrafię mówić o tym co mnie niepokoi, co mnie dręczy, tak pewnie byłoby łatwiej, po prostu porozmawiać z kimś;
ALE NIE! wolę się zadręczać że nie można mnie lubić niż po prostu z góry zapytać czy rozmowy ze mną nie są nudne...ale gdyby ludzie nie chcieli ze mna gadać to by nie gadali...co nie?
a pieron ich tam wie....
konkrety? proszę bardzo: ktoś nasłuchał się o mnie przeprzyjemnych rzeczy i zaczęła się znajomość, z upływem czasu okazało się że nie jestem tak fajnie fajnie jakobym miała być, i bęc zanudzam ludzi... /
tak ja to widzę; smutne to bardzo ale prawda w oczy kole; przecież to logiczne, że fajny ludź nie będzie się mną interesował; ale miałam chyba nadzieję, że może chociaż będę mogła mieć takiego świetnego przyjaciela- bo tak dobrze mi się z nim rozmawia;jak się jednak okazuje jestem zbyt nudna; pewnie ta moja melancholia, samokrytyka i nielubienie siebie zniechęcają aż nazbyt :(
trauma pozostanie
ALE NIE! wolę się zadręczać że nie można mnie lubić niż po prostu z góry zapytać czy rozmowy ze mną nie są nudne...ale gdyby ludzie nie chcieli ze mna gadać to by nie gadali...co nie?
a pieron ich tam wie....
konkrety? proszę bardzo: ktoś nasłuchał się o mnie przeprzyjemnych rzeczy i zaczęła się znajomość, z upływem czasu okazało się że nie jestem tak fajnie fajnie jakobym miała być, i bęc zanudzam ludzi... /
tak ja to widzę; smutne to bardzo ale prawda w oczy kole; przecież to logiczne, że fajny ludź nie będzie się mną interesował; ale miałam chyba nadzieję, że może chociaż będę mogła mieć takiego świetnego przyjaciela- bo tak dobrze mi się z nim rozmawia;jak się jednak okazuje jestem zbyt nudna; pewnie ta moja melancholia, samokrytyka i nielubienie siebie zniechęcają aż nazbyt :(
trauma pozostanie
- Potrzebuję Cię.
- Dlaczego właśnie mnie?
- Bo jesteś moim przyjacielem. Bez Ciebie mój świat będzie bezsensowny.
- Naprawdę tak myślisz?
- Jestem tego pewna. Obecność prawdziwego przyjaciela czuje każde serce, nawet najtwardsze.
- Dlaczego właśnie mnie?
- Bo jesteś moim przyjacielem. Bez Ciebie mój świat będzie bezsensowny.
- Naprawdę tak myślisz?
- Jestem tego pewna. Obecność prawdziwego przyjaciela czuje każde serce, nawet najtwardsze.
książki
Cień wiatru-kolejna książka, która pochłania człowieka;
uwieelbiammmmmm czytać; książki od zawsze stanowiły dla mnie alternatywny świat, do którego mogłam wejść za każdym razem, gdy chciałam zgubić rzeczywistość; książki, dla mnie, to nieodłączna część mojej egzystencji, zawsze obecne, zawsze obok, nigdy nie zawiodły; same w sobie mają dla mnie ogromną wartość;
magiczny świat, w który mnie wprowadzają; postacie z którymi mogę się utożsamiać, których przygody mogę przeżywać, a także świat, który razem z nimi oglądam =>Moja wyobraźnia to uwielbia :D
(ostatnio szczególną frajdę sprawia mi czytanie po angielsku.... jaki to cudowny język!!!
ale o mojej pasji do angielskiego kiedy indziej, dziś o książkach;)
nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy nie lubią czytać; a zawsze podziwiałam tych, którzy czytają dużo; i tak naprawdę nie ma znaczenia jakie książki, kto lubi; ważne jest to, że CZYTA;
marzenie o posiadaniu wspaniałej biblioteki, pełnej regałów z książkami wszelkiego rodzaju, z kominkiem i dużym fotelem, w którym mogłabym zagłębić się w lekturze towarzyszy mi od wieeelu lat; i jest to jedno z marzeń, z których nie zamierzam rezygnować:)
to co jeszcze kocham w książkach to ich zapach- zarówno tych nowych jak i tych starych... cudowny;
nie wiem jak ludzie mogą pozbywać się książek!
jaką książkę cenię sobie najbardziej? hmmm nie ma nad czym myśleć: "Chatka Puchatka" i "Kubuś Puchatek"-obie z roku 1988, mają tyle lat co ja no i co najważniejsze- to moja ulubiona lektura:D
uwieelbiammmmmm czytać; książki od zawsze stanowiły dla mnie alternatywny świat, do którego mogłam wejść za każdym razem, gdy chciałam zgubić rzeczywistość; książki, dla mnie, to nieodłączna część mojej egzystencji, zawsze obecne, zawsze obok, nigdy nie zawiodły; same w sobie mają dla mnie ogromną wartość;
magiczny świat, w który mnie wprowadzają; postacie z którymi mogę się utożsamiać, których przygody mogę przeżywać, a także świat, który razem z nimi oglądam =>Moja wyobraźnia to uwielbia :D
(ostatnio szczególną frajdę sprawia mi czytanie po angielsku.... jaki to cudowny język!!!
ale o mojej pasji do angielskiego kiedy indziej, dziś o książkach;)
nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy nie lubią czytać; a zawsze podziwiałam tych, którzy czytają dużo; i tak naprawdę nie ma znaczenia jakie książki, kto lubi; ważne jest to, że CZYTA;
marzenie o posiadaniu wspaniałej biblioteki, pełnej regałów z książkami wszelkiego rodzaju, z kominkiem i dużym fotelem, w którym mogłabym zagłębić się w lekturze towarzyszy mi od wieeelu lat; i jest to jedno z marzeń, z których nie zamierzam rezygnować:)
to co jeszcze kocham w książkach to ich zapach- zarówno tych nowych jak i tych starych... cudowny;
nie wiem jak ludzie mogą pozbywać się książek!
jaką książkę cenię sobie najbardziej? hmmm nie ma nad czym myśleć: "Chatka Puchatka" i "Kubuś Puchatek"-obie z roku 1988, mają tyle lat co ja no i co najważniejsze- to moja ulubiona lektura:D
niedziela, 26 grudnia 2010
cytaty August Rush
"Wiesz, czym jest muzyka? To małe przypomnienie od Boga, że poza nami jest coś jeszcze we Wszechświecie.
Harmonijne połączenie między wszystkimi istotami, a nawet gwiazdami."
"- Jak to robisz? Jak muzyka do ciebie przychodzi?
- Po prostu ją słyszę. Czasem budzę się, a ona tam jest... albo słyszę ją, gdy spaceruję ulicą.
Tak jakby ktoś mnie wołał. Spisanie tego wszystkiego, jest jak udzielenie im odpowiedzi.
- Komu?
- Tym, którzy dali mi muzykę."
"Muzyka jest wszystkim, co nas otacza.
Jedyne, co musisz zrobić, to słuchać."
August Rush
Harmonijne połączenie między wszystkimi istotami, a nawet gwiazdami."
"- Jak to robisz? Jak muzyka do ciebie przychodzi?
- Po prostu ją słyszę. Czasem budzę się, a ona tam jest... albo słyszę ją, gdy spaceruję ulicą.
Tak jakby ktoś mnie wołał. Spisanie tego wszystkiego, jest jak udzielenie im odpowiedzi.
- Komu?
- Tym, którzy dali mi muzykę."
"Muzyka jest wszystkim, co nas otacza.
Jedyne, co musisz zrobić, to słuchać."
August Rush
August Rush
Film polecony, sama pewnie bym nie wpadła na to by go obejrzeć; ale po seansie stwierdzam: Było warto:) świetna muzyka; ten chłopiec ma cudowny uśmiech; nie podobało mi, że jest zdeczko przerysowany i przewidywalny, ale to i tak za bardzo nie przeszkadza; bardzo pozytywny;
muzyka jest wszędzie!!! ludzie, nauczmy się słuchać :) no a teksty... super
ale najlepsza w filmie to chyba jest muzyka! genialna; zabieram się za szukanie soundtracka...
muzyka jest wszędzie!!! ludzie, nauczmy się słuchać :) no a teksty... super
ale najlepsza w filmie to chyba jest muzyka! genialna; zabieram się za szukanie soundtracka...
sobota, 25 grudnia 2010
well,
i don't speak about things that hurt me most;
i don't complain when people make me cry;
but it doesn't mean i don't cry;
i don't complain when people make me cry;
but it doesn't mean i don't cry;
:)
hmmm, postanowiłam pisać bloga; dlaczego? nie wiem; no dobra wiem; łatwiej jest mi pisać niż gadać, a są pewne sprawy o których mówić nie umiem a bardzo chciałabym móc je z siebie wyrzucić, więc będę to wszystko wyrzucać tu.
mój blog to chyba będzie taki śmietnik:) trochę wywewnętrznień, trochę przepisów(bo uwielbiam gotować), trochę o książkach, które uwielbiam czytać, filmach, które pochłaniam, serialach- moich uzależnieniach, no i przede wszystkim o MNIE,
będzie duuużo samokrytyki itd , nie liczę specjalnie że ktoś to będzie czytał ale może....
mój blog to chyba będzie taki śmietnik:) trochę wywewnętrznień, trochę przepisów(bo uwielbiam gotować), trochę o książkach, które uwielbiam czytać, filmach, które pochłaniam, serialach- moich uzależnieniach, no i przede wszystkim o MNIE,
będzie duuużo samokrytyki itd , nie liczę specjalnie że ktoś to będzie czytał ale może....
Subskrybuj:
Posty (Atom)


