piątek, 30 listopada 2012

Pierniczki 2012

Okres pierniczkowy się zaczął na dobre. Mam za sobą produkcję już dwóch porcji. Każda pachnąca, aromatyczna, świątecznie smakowita. Polecam gorąco pierniczki każdemu. Są przepisy proste, szybkie i są też takie bardziej wymagające. Ja jak zwykle idę po najmniejszej linii oporu z pierniczkami. Ma być dobre i szybkie. I takie właśnie są moje pierniczkowe serduszka. Zrobione w 5 minut, pieczone w 15. Wyglądają uroczo, pachną obłędnie, smakują bardzo:)
Oto i przepis.
Składniki:
  • 12 dag margaryny
  • 12 dag cukru
  • szczypta soli
  • esencja waniliowa
  • 18 dag mąki razowej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • trochę mleka
 Margarynę, cukier, sól i wanilię utrzeć. Ciągle ucierając dodać mąkę wymieszaną z kakao i przyprawami. W razie potrzeby dolewać po troszku mleka. Gdyby było ciasto zbyt suche. Wyrób ciasto chwilę rękoma. Przełóż na blat. Rozwałkuj. Wykrawaj ciasteczka, ja robiłam serduszka. Piecz 15 minut w 190 stopniach.
Poczekaj aż ostygną, przełóż na talerzyk i zajadaj. Najlepsze popijane mlekiem ew kakaem:) Mniam.

The Rum Diary

Wczoraj obejrzałam film i stwierdziłam, że może sobie o nim napiszę. A co! Dziennik zakrapiany rumem to pozycja, jak dla mnie obowiązkowa, jeśli jesteś fanem Johny Depp'a. Ja go uwielbiam. Każda jego rola jest fenomenalna. Uwielbiam. Długo zwlekałam z obejrzeniem Rum Diary. Dłuuugo. Aż w końcu wczorajszego wieczora obejrzałam;] I się mi spodobało.
Nie zamierzam tu opowiadać historii. Zaskoczona byłam, gdy okazało się na końcu filmu, że jest on oparty na prawdziwych faktach, i że istnieje książka. Po książkę na pewno będę chciała sięgnąć. A co do filmu.... było śmiesznie. To na pewno. Ale było też coś głębszego. Ciężko mi określić dokładnie o co chodziło w filmie. Na początku miałam wrażenie, że jest bardzo chaotyczny i nie bardzo rozumiałam o co chodzi. Ale im dalej w las.... No i na koniec film zostawił mnie z moimi własnymi myślami. Nad światem, człowiekiem, życiem. Może nie każdy się takich myśli dopatrzy w filmie, może dla niektórych to prosta historia zapijaczonego dziennikarza. Nie dla mnie. Dla mnie były to dwie godziny z genialnym aktorem, cytatami zmuszającymi do myślenia, dobrą muzyką, świetnym humorem. Tak, zdecydowanie polecam Rum Diary.
Ale proszę pamiętać: I love Johny Depp:)
Kilka cytatów z filmu:)
  • Oscar Wilde once said, "Nowadays, people know the price of everything, and the value of nothing." 
[Kemp stops to stare at a tank full of lobsters]
Paul Kemp: [quietly] That explains it... doesn't it?
Sala: Explains what?
Paul Kemp: The world... and us.
[he stares deep into the eyes of one particular lobster]
Paul Kemp: [voiceover] I wonder what it is you might think about our different worlds. He looked at me kinda sideways and said, "Human beings are the only creatures on Earth who claim a God, and the only living thing that behaves like it hasn't got one. Does the world belong to no one but you?" And when he said it, I was taken aback. Not because of who was doing the talking. Because I finally understood the connection between children scavenging for food, and shiny brass plates on the front doors of banks.  


And a song:)
http://www.youtube.com/watch?v=WVlZmP_NRVw

Ciasteczka owsiane

Hmm dość dawno mnie tu nie było, nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak dawno:) Powracam jednak, przepisów troszkę jest, więc z całą pewnością będą się pojawiać, aczkolwiek jak często, nie wiem; u mnie tak to już bywa, że jest czas kiedy mam chęci i motywacje, żeby coś robić, a za chwilę potrzebuję przerwy, bo się "zużyłam":) Wracam teraz z energią, pozytywnym nastawieniem i weną do pisania.
Zaczynam od ciasteczek owsianych. Bo są pyszne, proste, szybkie, smakują każdemu, są pożywne, idealne do kawy, herbaty albo same. Najlepiej smakują w zestawie z książką. Co do książki dowolność wskazana.
Oto i przepis.:
Składniki:
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki mąki
  • 2 szklanki otrąb
  • rodzynki-garść posiekana
  • ja do swoich dodałam jeszcze daktyle posiekane, można tez wrzucić czekoladę posiekaną bądź co tam kto lubi, byle nie było tego więcej niż garść
Jajko łączymy dokładnie z cukrem. Ucieramy znaczy się ręcznie, dodajemy roztopioną ostudzoną margarynę.(Ja żeby było szybciej rozpuszczam ją w mikrofali, ok pół minuty a potem reszta sama się roztopi, a temperatura bedzie idealna). Mieszamy
Dodajemy mąkę, mieszamy. Następnie płatki i ew dodatki. Dokładnie mieszamy.
Na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę wykładamy porcje ciasta, ok 1 łyżki. Specjalnie się z tym nie bawiłam, ciasteczka chciałam artystyczne, czyli w nieładzie, każde inne, takie dla mnie są najsmaczniejsze. 
Pieczemy 25 minut w 200 stopniach.
Smacznego!