czwartek, 6 stycznia 2011

myśl

naszła mnie przerażająca myśl; co jeśli ja żyje złudzeniami? mam tą listę tego co w sobie nie lubię; ktoś poddał mi pomysł żeby ją spalić; to jest bardzo dobry pomysł; tak powinnam zrobić, ale chyba nie umiem; jestem z nią emocjonalnie związana; tak sobie o tym myślałam i doszłam do wniosków następujących;
przede wszystkim ostatnimi czasy zbudowałam sobie obraz siebie; i niestety taki obraz mi się spodobał; jest dość wygodny; łatwo nim wytłumaczyć swoje lenistwo; ale pojawia się pytanie: czy to na pewno Ja? czy rzeczywiście taka jestem? przydałyby się w tym miejscu opinie innych o mnie samej; ale tu też pewne pytanie kiełkuje w mojej głowie: czy aby na pewno chciałabym usłyszeć te opinie?
czy ja przypadkiem nie żyje w stanie nieświadomości? czy ja się nie oszukuję?
może ja jestem egoistką, zapatrzoną w siebie na tyle że nie widzę prawdy?
tym bardziej powinnam spalić tą listę; tylko czy jestem gotowa porzucić ten obraz siebie? czy będę w stanie zmienić postrzeganie siebie?
hyyyyy nowa myśl: dlaczego ja się zastanawiam nad sobą? czy to nie jest beznadziejne? gdzie ja się zgubiłam? w co ja się wplątałam? czy ja jeszcze wiem kim jestem? czy może jak Alicja w Krainie Czarów...już nie jestem sobą; szarobure widoki na przyszłość....
może lepiej dać sobie spokój z tym analizowaniem siebie i praniem swoich brudów...może lepiej zająć się życiem?
Ja... ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.[Alicja]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz