nowy rok; mój rok; nowe możliwości, nowe marzenia, nowe wspomnienia;
wczoraj czytałam artykuł o czasie, o tym jak często ten czas marnujemy; albo raczej jak nie umiemy go wykorzystać; no i ja się tu raczej niczym nie wyróżniałam, jak dotąd; w skrócie autorce chodziło o to, że nie umiemy żyć tu i teraz; albo żyjemy przeszłością albo przyszłością; pijąc herbatę myślimy o pracy, którą mamy wykonać, pracując myślimy o książce, którą będziemy czytać; albo w drugą stronę: żyjemy wspomnieniami i teraźniejszość nam umyka; w ten sposób nie umiemy ani pracować, ani pić herbaty ani czytać, bo wszystko co robimy "przelatuje nam przez palce"; bo przecież nie żyjemy przyszłością ani tym bardziej przeszłością; żyjemy teraźniejszością;
oczywiście nasze wspomnienia są ważne, konstytuują to kim jesteśmy, a nasze marzenia i plany określają kim chcemy być; dają nam motywację do działania; jednak to nie wspomnieniami i marzeniami mamy żyć;
dlatego moje postanowienie noworoczne jest następujące: żyć teraźniejszością, nie zamykać się w marzeniach i nie zatapiać we wspomnieniach :)
zobaczymy co mi z tego wyjdzie; ostatnio poległam totalnie pod tym względem; codzienność opierała się na marzeniach; szczególnie w grudniu a potem wiadomo jak się to skończyło: płaczem w poduszkę;
kolejne postanowienie: polubię siebie; kiedyś przeczytałam: "jesteś fajną dziewczyną i wszyscy Cię lubią za to, jaka jesteś :) dlaczegóż więc Ty nie mogłabyś się za to lubić" - dziękuje bardzo za te słowa temu komuś, (a ciekawe swoją drogą czy ta osoba je kiedyś przeczyta na tym blogu)
ciągle chce mi się płakać jak je czytam; nigdy bym tak o sobie nie pomyślała;
ostatnio chyba zgubiłam siebie; zgubiłam siebie w naprawianiu swoich wad; jakoś ciągle słyszałam o brakach; o tym co powinnam naprawiać; a zapomniałam o tym, za co ludzie mnie lubią, i że w ogóle mnie lubią (mimo, że nie jest to jakiś wielki tłum), oczywiście najbardziej zabrakło chyba mojego własnego głosu;
a przecież jeśli ja nie będę szczęśliwa, ludzie wokół mnie też nie będą szczęśliwi :)- słowa kolejnej kochanej osoby, za które bardzo dziękuje;
a więc: Kasiu, do dzieła. Bądź szczęśliwa, bo tylko od Ciebie zależy czy taka będziesz;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz