Wyjęłam zamrożone ciasto, dorzuciłam jabłuszko z ogrodu, troszkę cynamonu i wyszły przecudnej urody i smaku nie mniej atrakcyjnego jabłuszkowe szarlotki. W wersji mini, bo ciasta było jednak troszkę mało na pełnowymiarową szarlotkę.
Oto i przepis.
Składniki:
- 3 szklanki mąki
- kostka margaryny
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 jajka(1 całe i 1 żółtko)
- 1/2 szklanki śmietany
- jabłuszka, na oko na całą szarlotkę potrzeba ok 1 kg, na moje 4 babeczki wystarczyło jedno...
- cynamon
- Mąkę, cukier, proszek do pieczenia połączyć dokładnie z margaryną. Najlepiej nożem, jak najmniej dotykać ciasta rękoma. W środku mąki zrobić wgłębienie, dodać jajka, śmietanę. Gdyby było trzeba więcej śmietany dodać śmiało. Połączyć najpierw nożem/widelcem a potem szybko zagnieść ciasto rękoma.
- Wyrobione ciasto zawinąć w folię i odłożyć do lodówki na minimum godzinę( Dlatego też mrożenie jest świetne... nienawidzę czekać aż ciasto będzie gotowe).
- Po tym czasie ciasto wyciągną z lodówki, rozwałkować. Jeśli robimy pełnowymiarową szarlotkę to foremkę smarujemy margaryną, wysypujemy bułką tartą. Właściwie to przy małych szarlotkach też robimy tak samo. Ja wykorzystałam do tego celu moją foremkę na muffinki. Formę wykładamy 2/3 ciasta, razem z bokami!
- Jabłka obieramy, ścieramy na tarce. Dodajemy cynamon. Ewentualnie cukier. Mieszamy. Wykładamy na ciasto.
- Teraz pozostałą część ciasta wałkujemy na dość cienki placek o wymiarach blaszki. (Jeśli to małe szarlotki to wycinamy kółka szklanką i przykrywamy każdą babeczkę osobno).
- Dokładnie zlepiamy brzegi, żeby nam nadzienie nie wypłynęło. Ja to zrobiłam za pomocą widelca, dzięki czemu uzyskałam ładny wzorek.
- Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Małe szarlotki wystarczy na 30 minut. Po owym czasie wyciągamy i zostawiamy coby ostygły. Potem można jeść:]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz