czwartek, 18 października 2012

Harry Potter

No i się zaczęło. Do Harrego zbierałam się już kilka lat. Dokładnie, kilka lat. Zawsze mnie kusiło, żeby sięgnąć po tę książkę, która wywołała tak różne emocje. Dzieci na całym świecie są nią zachwycone. Nie bardzo chciało mi się wierzyć, bo i czym się tu zachwycać. Odkładałam długo czytanie też ze zwykłej przekory, chciałam byc oryginalna...skoro wszyscy czytali albo oglądali Harrego to ja będę inna:) Ale w końcu ogarnęła mnie przemożona chęć na jakąś leciutką fantastykę. Znalazłam Harrego i obejrzałam pierwszą część cyklu czyli Harry Potter i kamień filozoficzny. I to by było na tyle jeśli idzie o nieoglądanie Harrego. Film bardzo mi się spodobał. Od razu obejrzałam drugą część a potem poleciałam do biblioteki żeby pożyczyć książki. Pochłonęłam pierwszą część w parę godzin. Bardzo mi się podoba. Ale w sumie nie żałuję, że nie wzięłam się za nią wcześniej.:] Przede mną cała seria. A uwielbiam to uczucie, kiedy wiesz że gdzieś przed tobą masz wizję kilku wieczorów z ciekawą książką albo dobrym filmem. A tu mam i jedno i drugie.
J.K. Rowling wyczarowała świat, dzięki któremu zapomina się o rzeczywistości.
To jedna z tych książek, których świat jest mi bezgranicznie bliski. Odnalazłam się w Hogwarcie, jakby to była moja szkoła; ulica Pokątna byłaby na pewno ulubionym miejscem moich zakupów; latanie na miotle,.... o rany ile bym dała żeby opanować taką umiejętność; Hagrid zostałby moim przyjacielem na pewno:) Każdy szczegół tej opowieści jest dopracowany, każda postać wyjątkowa. Nie ma sensu rozpływać się dalej na książką, bo chyba wszystko co było na jej temat do powiedzenia zostało powiedziane. Ja ze swojej strony tylko powiem: całkowicie, niezaprzeczalnie moje klimaty. Teraz tylko czekam z niecierpliwością na kolejne tomy, które połknę jak tylko dostanę się do pełnej kolekcji, bo niestety w bibliotece wiecznie brakuje którejś części:] Może zakup?...hm :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz