tak dawno nie pisałam... nie mam za dobrego wytłumaczenia, a zresztą dlaczego miałabym się tłumaczyć;
ostatnio mój komputer zawiesił swoją działalność, ale szczęściem już ją wznowił dzięki pomocy uczynnych ludzi:); ależ ja mam wyjątkowe osoby wokół siebie;
z innej beczki; od jakiegoś czasu jestem ewidentnie szczęśliwa(nie tak w 100% ale jednak:); wreszcie znalazłam swoje miejsce w świecie i cel w życiu; wiem czego chce i jak mam to osiągnąć; pozwoliłam sobie na nieprzewidywalność, zmienność i chwile słabości; nie zamierzam walczyć z wiatrakami, ale też nie zamierzam potulnie przyjmować tego, co życie mi podyktuje; mam tyle marzeń i energii żeby je realizować; mam tyle opcji do wyboru; studiuje to co naprawdę mi się podoba(tak, wreszcie czuję, że to to; że po 22 latach życia w końcu czuję gdzie jest moje miejsce);
mam swoje pasje, i choć komuś mogą wydawać się banalne to mnie sprawiają wiele przyjemności; dzięki nim mogę pełniej korzystać z życia i wiem, że jest coś więcej niż praca, nauka, obowiązki; świat jest taki ciekawy-dlaczego zamykać się w "czterech ścianach" swoich powinności i szarości dnia codziennego, który zasadniczo wcale szary być nie musi:)
wiatr w żagle i na podbój świata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz