niedziela, 6 lutego 2011

MŁA

Ja to dusza i ciało; moja dusza jako tako ma się dobrze; już dobrze; pora więc zabrać się za moje ciało; przede wszystkim brakuje mi ruchu; od czasów sesji zawiesiłam działalność fitnessową; samotne brzuszki nie dają efektów takich jakich bym się spodziewała; dwa tygodnie w domu mogą okazać się katastrofą na miarę Hiroszimy dla mojego organizmu;
dlatego podjęłam akcję: "Ratuj się każda komórko mojego ciało"!
zmotywowana artykułami mojej ulubionej gazetki MnZ podejmuje bój o zdrowe ciało; począwszy od włosów paznokci i cery na ogólnym wrażeniu estetycznym skończywszy;
nie, nie chce być chudsza; ani ładniejsza bo powiedzmy sobie szczerze: to nie dla mnie; ja chce być "fit"
 a moim ideałem jest pani(tak tak już "pani", nie panna) M. wewnętrzne piękno w ślicznej powłoce :)
przede wszystkim jako iż jestem w domu muszę pilnować się dwa razy bardziej; i postawić na sprzątanie a nie na gotowanie; co może okazać się trudne, ale nie nie-do-wykonania; w tym domu zawsze jest coś do sprzątania; w krakowie jest mi dużo łatwiej, bo mam ograniczone ilości produktów spożywczych i jeszcze bardziej ograniczone fundusze; ostatnio nawet przestawiłam się głównie na owoce i warzywa co uznaję za swój sukces, a od dwóch tygodni nie skosztowałam "mojego ulubionego ciastka krakowskiego";
w domku po dwóch dniach pobytu zaliczyłam wszystko co niezdrowe(moja mama zakupiła piekielne urządzenie pt opiekacz do kanapek); dzisiaj jakkolwiek zorientowałam się co się dzieje; i trzymam się mocno postanowień;
wiem, że i tutaj mogę się zdrowo odżywiać i dbać o siebie; właściwe nastawienie działa cuda;
przeszłam ostatnio mały kryzys a propo egzaminu z pedagogiki, ale myślę, że już jestem na prostej; lekki dystans, dobry film i wsparcie wokół zdziałały cuda; pozytywna mobilizacja działa; zamierzam  w nadchodzącym tygodniu poświęcić się przyjemnym lekturom "dodatkowym" i nauce tekstów na poprawę; mam w zapleczu książeczki "Coco"; "O człowieku który chciał być szczęśliwy"; "Targowisko próżności" i inne; zobaczymy na ile czas pozwoli; już się ciesze;
wracam również do świata filmu, po dość długiej przerwie około sesyjnej, kiedy to jedyną rozrywką na ekranie mojego laptopa byli "Przyjaciele"; na mały ekran wracają filmy większego formatu;
życie czas zacząć; i jedna poprawka w niczym mi nie przeszkodzi;

2 komentarze: