środa, 16 lutego 2011

maziam

zmieniam zawód; od dziś jestem malarz, ścian; właśnie skończyłam mazianie sufitów w kuchni i korytarzu; a jutro zabieram się za ściany; ależ mi się to spodobało; mam fach w ręku; ale padnięta jestem;
wysłałam dziś list; marzyło mi się już dawno wysyłanie listów i dostawanie, jak za  czasów Jane Austin; sielanka, romantyzm, sentymentalizm; cuuuudownie;
acha; z poprawy dostałam 5; żadnych emocji; tylko mnie to zasmuciło; gdybym dostała powiedzmy 3, to mogłabym sobie powiedzieć: Po prostu nie dasz rady się nauczyć na ten egzamin, jest dla Ciebie za trudny; a tak? muszę się przyznać, że na pierwszy termin po prostu się nie nauczyłam; i lipton; zasmucona pomalowałam sobie trochę, posprzątałam i już mi lepiej; 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz