wtorek, 1 lutego 2011

hatress; back stepping

jak ja siebie dzisiaj nie lubię! w ogóle to wszystkie złe emocje się we mnie kumulują; mój organizm już nie wydala; jeden egzamin; nienawidzę siebie; może ja się nie nadaję do niczego; może powinnam zrezygnować z wszystkich innych aktywności?
dlaczego tak bardzo potrzebuję pocieszania? dlaczego nie mogę być samowystarczalna? tak bardzo bym chciała; od niedawna zaczynam postrzegać siebie tak naprawdę, bo do tej pory to chyba przez krzywe zwierciadło się widziałam; co za dzień! wczoraj było super; dziś rano też; a jednak...
wiedziałam że nie będę mieć dst; wiedziałam, że zawaliłam ten egzamin; wiedziałam, a mimo to porażka boli; JA mam ndst; JA! jestem najgorsza.... całą noc siedziałam i się uczyłam, całą noc!!! wypiłam kawę- JA! cała moja teoria o sobie runęła dziś jak domek z kart; może i powinnam się nauczyć ponosić porażki ale chyba nie umiem; moje przekonanie o tym, że muszę być najlepsza, a przynajmniej na równi zabija mnie; dzisiaj szczególnie;
w domu będą mieć radoche; du du du dum;
hate myself; żałosne;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz