Nie przedłużając przejdźmy do przepisu. Oto i on
Składniki:
Nadzienie:
- 0,5 kg kapusty kiszonej
- kilka grzybków suszonych(wcześniej namoczonych przez noc)
- cebulka, oliwa/olej
- sól, pieprz, liść laurowy, kminek, ziele angielskie
- 0,5 kg mąki
- 15 dag margaryny
- paczka drożdży suszonych(5 dag świeżych)
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 1/2 szklanki śmietany
- troszkę mleka
- cukier, sól
Nadzienie: Kapustę wkładamy do garnka, dodajemy grzybki razem z wodą, w której się moczyły. Hmmmm(ja dzień wcześniej gotowałam zupę grzybową i mi tej zupy zostało, więc kapustę ugotowałam na owej zupie...smak nieziemski:D) Dodajemy listek laurowy, ziele angielskie(najlepiej zmielone bo nie będziemy potem łowić ziarenek w farszu), kminek-również mielony. Gotujemy ok 30-40 minut, tak żeby kapusta była miękka ale nie rozgotowana. Odcedzamy i czekamy, żeby lekko ostygła. W tym czasie kroimy cebulkę w kosteczkę i smażymy na złoto na oleju. Kroimy kapustkę, jak najdrobniej. Łączymy z cebulką. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat. Dzielimy na pół. Z każdej połówki wałkujemy prostokąt dość gruby. Na brzegu tego prostokąta układamy farsz. Ja dość sporo. Zawijamy ciasto raz. Odcinamy rulonik z farszem. Kroimy na mniejsze kawałki. Odkładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia(sklejeniem do dołu). Zabieramy się za następny rulonik. I tak dopóki ciasta starczy. Kapuśniaczki smarujemy roztrzepanym jajkiem. Pieczemy 30-40 minut zależnie od piekarnika. Ja miałam temperaturę 200 stopni i tylko dolną grzałkę. Piekłam je 35 minut.
Potem tylko trzeba je wyciągnąć. Poczekać chwilunię(nie za długo...i tak się nie wytrzyma) i zajadać. Najlepsze z barszczykiem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz