kolejne zamówienie tym razem na ciasteczka....:)
1,5 szkl mąki
10 dag masła
szczypta soli
2 łyżki posiekanych migdałów or orzechów
powidła vel dżem śliwkowy
jajko
Zabieramy się do dzieła:) Najpierw przygotuj sobie miskę oraz mikser z końcówkami do mieszania (to są takie dwie spiralki...jakbyś nie miała to mogą być chyba zwykle). Teraz do miski wsyp mąkę, dodaj masło, sól i wszystko wymieszaj mikserem, najpierw na najmniejszych a potem na najszybszych obrotach. Z ciasta powinny wyjść takie grudki jak do kruszonki. Te okruszki palcami zbierz w jedną całość i szybciutko zagnieć rękami na stolnicy. Kolejno rozwałkuj sobie to ciasto, podsyp wcześniej mąką stolnicę i troszkę ciasto po wierzchu, żeby się wałek nie przyklejał. Jak już masz rozwałkowane... nie za grubo i nie za cienko pewnie tak z 5 mm, to wykrawaj szklanką kółeczka. Nie musisz się bawić z linijką...po prostu rozwałkuj na taką grubość na jaką mają wyjść..te ciasteczka nie urosną ani o milimetr. Na te kółeczka nakładaj po jednej łyżeczce dżemu. Teraz tricky part.... te kółeczka trzeba tak złożyć, żeby wyszły koszyczki o podstawie trójkąta...bierzesz kółeczko w dwa palce i po kolei z trzech stron zlepiasz brzegi. Smarujesz jajkiem roztrzepanym. Na dżem układasz jeszcze migdały bądź pokrojone orzechy, tak do środka koszyczka. Dalej to już na blachę(wyłożoną papierem bądź wysmarowaną margaryną) i pieczesz aaaa z 15-20 minut w 180 stopniach. Do momentu jak będą złote.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz