niedziela, 12 czerwca 2011

dość dawno nic nie pisałam... nie żeby nie było co...raczej nie było kiedy; pisać nie bieżąco nie nadążam, a pisać po fakcie już nie umiem; oczywiście mogłabym pisać o niczym, ale nie warto; jak na razie wszystko mam w normie; tzn zachowania na poziomie nastolatki ciągle przejawiane; egzaminy zaliczane; bieganie też mi jakoś wychodzi, aczkolwiek mam nadzieję, że jednak będzie kiedyś lepiej i nie będę musiała czekać do 21 żeby pobiegać; nie potrafię znowu wyjść z inicjatywą, chyba już zbyt wiele razy wychodziłam i kończyło się to porażką; szkoda....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz