ALE NIE! wolę się zadręczać że nie można mnie lubić niż po prostu z góry zapytać czy rozmowy ze mną nie są nudne...ale gdyby ludzie nie chcieli ze mna gadać to by nie gadali...co nie?
a pieron ich tam wie....
konkrety? proszę bardzo: ktoś nasłuchał się o mnie przeprzyjemnych rzeczy i zaczęła się znajomość, z upływem czasu okazało się że nie jestem tak fajnie fajnie jakobym miała być, i bęc zanudzam ludzi... /
tak ja to widzę; smutne to bardzo ale prawda w oczy kole; przecież to logiczne, że fajny ludź nie będzie się mną interesował; ale miałam chyba nadzieję, że może chociaż będę mogła mieć takiego świetnego przyjaciela- bo tak dobrze mi się z nim rozmawia;jak się jednak okazuje jestem zbyt nudna; pewnie ta moja melancholia, samokrytyka i nielubienie siebie zniechęcają aż nazbyt :(
trauma pozostanie
- Potrzebuję Cię.
- Dlaczego właśnie mnie?
- Bo jesteś moim przyjacielem. Bez Ciebie mój świat będzie bezsensowny.
- Naprawdę tak myślisz?
- Jestem tego pewna. Obecność prawdziwego przyjaciela czuje każde serce, nawet najtwardsze.
- Dlaczego właśnie mnie?
- Bo jesteś moim przyjacielem. Bez Ciebie mój świat będzie bezsensowny.
- Naprawdę tak myślisz?
- Jestem tego pewna. Obecność prawdziwego przyjaciela czuje każde serce, nawet najtwardsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz